Jak Kuba Bogu…
…tak Telekomunikacja Polska SA Urzędowi Komunikacji Elektronicznej. Do tej pory to regulator nakładał na operatora szereg kar i domagał się zapłaty. Dwie największe to nałożona w lutym ub.r. kara 338,97 mln zł za cennik i regulamin Neostrady oraz 100 mln zł z września 2006 r. również za Neostradę. UKE wraz z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożyły na TP SA łącznie ponad 600 mln zł kar. W przypadku tej największej po stronie operatora stanęła Komisja Europejska, która uznała, że Urząd nie powinien ingerować w detaliczny rynek szerokopasmowego internetu.
Tym razem to jednak TP SA domaga się od UKE pieniędzy - dokładnie 220 mln zł - za świadczenie usług powszechnych w ub.r. (jako były operator narodowy jest do tego zobligowana). TP twierdzi, że jest to rekompensata za usługi świadczone poniżej kosztów - ofertę dla najuboższych klientów (plan socjalny) oraz połączenia z automatów telefonicznych.
A co - jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie! Ciekawe, ile jeszcze potrwają te przepychanki pomiędzy operatorem a urzędami. A tymczasem TP SA traci klientów stacjonarnych na rzecz konkurencji. Właśnie niedawno usług telefonii stacjonarnej, i to po dość atrakcyjnych stawkach, wprowadziła Era (Polska Telefonia Cyfrowa). Netia, Tele2 i Dialog także nastawiają się na odbieranie klientów TP SA.
