Czarnecki śpi coraz spokojniej
„Puls Biznesu” w subiektywnym rankingu podsumowującym kwartalne osiągnięcia spółek giełdowych w najbardziej prestiżowej kategorii, czyli spółka kwartału, przyznał ten tytuł inwestorowi Leszkowi Czarneckiemu, twórcy finansowego Getin Holdingu, Noble Banku i LC Corp. W uzasadnieniu dziennik napisał, że Czarnecki wygrał symbolicznie. Bo pomimo informacji o jego współpracy z SB inwestorzy - pisze „Puls Biznesu” - zachowali zdrowy rozsądek. Giełda wygrała z demonami przeszłości.
Czarneckiemu się chyba już udało. Nie znajdzie się wśród tych, którym ujawnienie teczek nie pozwoliło na dalszy marsz w mediach, polityce, biznesie. Podobno wiele zawdzięcza współpracownikom, parterom w biznesie, znajomym, którzy stanęli za nim murem i ogłosili, że o wszystkim, co dotyczy tajnej przeszłości Czarneckiego, wiedzieli już wcześniej.
Mam jednak poczucie niesmaku. Nie należę do kręgu znajomych Czarneckiego, więc akurat nie wiem, jak dalece zabrnął biznesmen w swojej gotowości współpracy z SB. Czy to była tylko gotowość młodzieńca po maturze, czy konkretne działania i korzyści, które potem zaprocentowały?
Historia krótkiego upadku Czarneckiego i jego szybkiego odbicia się od dna nasuwa refleksję nad ilością tzw. czystych życiorysów w obszarze wielkich pieniędzy.
