E-handel i słaby złoty
Internautów niepokoją wieści o bankructwach sklepów internetowych. Właściciele serwisu Japanfoto.pl zostali zatrzymani przez policję. Tłumaczyli, że zebrali zamówienia i pieniądze za sprzęt fotograficzny, ale w międzyczasie skoczył kurs dolara i stali się niewypłacalni.
Rodzi się pytanie szersze: czy w czasie dekoniunktury sklepy, które już i tak funkcjonowały prawie na zerowej marży przetrwają? A wiadomo, że presja na cenę będzie jeszcze większa. Podobno już od dawna niektóre e-sklepy nie zarabiały na sprzedaży, ale dostawały pod koniec kwartału premię od producenta za ulokowanie towaru na rynku.
Wiele z serwisów e-commerce to mikrofirmy bez zasobów i zapasów gotówki. Kryzys przyspieszy konsolidację rynku. Z drugiej strony dekoniunktura pcha konsumentów do internetu, bo tam jest po prpostu najtaniej. Niektórzy wykorzystają swoją szansę. Oby uczciwie.

ja i tak będę robił zakupy w internecie !
Chcemy wiecej