Ballada o wypluwaniu zębów
Dawno w telewizyjnych blokach reklamowych nie widać było niczego równie obrzydliwego, jak reklama pasty do zębów Paradontax. Na pewno była to reklama niskobudżetowa, bo cała fabuła koncentruje się na ujęciu umywalki, do której co chwila ktoś spluwa. W plwocinach jest krew, malowniczo układająca się w ostrzegawcze napisy, które mają skłonić do natychmiastowego sięgnięcia po reklamowaną markę. Dla nieprzekonanych jest finał – w umywalce ląduje zakrwawiony ząb.
Oczywiście, można powiedzieć, że to twórcza odmiana po wszystkich reklamach past wybielających, gdzie piękni ludzie z dumą prezentują błyszczący garnitur zębów bez żadnych ubytków. Poniekąd to prawda. Trudno mi “od ręki” powiedzieć, który spot dotyczył której marki, bo są do siebie podobne jak bracia Kaczyńscy (nawet uwzględniając pieprzyki lub ich brak). Ale przynajmniej po żadnej z nich nie mam ochoty rozstać się z dopiero co spożytym posiłkiem. Wiem za to na pewno, że nie mam ochoty na Paradontax.

reklama sięga dna, nie tłumaczy tego nawet jeśli jest to turpistyczne podejście do tematu przez twórców tego dzieła, czekam niecierpliwie na dalsze części dotyczące np. hemoroidów…;)