Facet na niepogodę
W obliczu kryzysu, co zresztą było do przewidzenia, możemy obserwować nowe zachowania, strategie, techniki i pomysły utrzymania się na powierzchni. Przeczytałam dziś w jednej z gazet o poszukiwaniu przez spółki specjalistów od złych wiadomości. Takich specjalistów, którzy poinstruują jak podać złe nowiny, jeśli w ogóle je podawać.
Dotykamy odwiecznego problemu - jak mówić o złych rzeczach. Teorii na ten temat było już wiele. Że mówić bez ogródek, albo nie mówić wcale. Jak wygląda to w przypadku wiadomości biznesowych - tak zwani specjaliści radzą, żeby zamiast użalać się nad swoją złą sytuacją, pokazywać swoje mocne strony: fundamenty biznesu, planowane inwestycje, olśniewające strategie i takie tam. Swoją drogą, nie trzeba być wielkim specjalistą, aby wymyślić takie rozwiązanie. Mniejsza o to. Nadchodzi sezon facetów na niepogodę.
