TVN bierze kasę od publiczności
200 zł musiał zapłacić każdy, kto wczoraj chciał obejrzeć na żywo - jako widz w studiu - finał “Tańca z gwiazdami”, czytamy w dzisiejszym “Pulsie Biznesu”. Biletów zabrakło już ponoć w czwartek. TVN jest podobno jedyną z czterech ogólnopolskich stacji TV pobierającą opłaty od publiczności, która siedzi w studiu, w którym nagrywany jest dany program. Dotyczy to takich pozycji programowych, jak “Taniec z gwiazdami”, “You can dance” (75 zł) i “Mam talent” (100 zł). Nadawca na łamach dziennika tłumaczy, że pobierając opłaty od publiczności, chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom widzów, którzy dotychczas narzekali, że trudno dostać się na nagranie. Tak więc TVN postanowił poradzić sobie z problemem i wprowadził pewien mechanizm selekcji… finansowej. Fakt faktem - selekcja spora. Bo nie każdego przecież stać na to, by zapłacić 200 zł za możliwość zobaczenia na żywo ulubionego programu i występujących w nich celebrytów.
W opinii medioznawcy prof. Wiesława Godzica taka polityka TVN-u jest wątpliwa etycznie, bo nie powinno pobierać się opłat za udział w nagraniu. A selekcji można dokonać w inny sposób, np. zapraszając na widownię założycieli internetowych fanklubów danych programów.
Jak widać jednak widzowie pomysł zaakceptowali, skoro biletów na finał “Tańca z gwiazdami” zabrakło już na kilka dni przed jego emisją. Czyli TVN może być spokojny o etykę swojego działania . Jakkolwiek by było, argumenty popierające jego politykę w tej kwestii ma - pełną widownię w każdym z programów.

Dyskusja - Zostaw komentarz