Wypatrując kawiarni przy autostradach

Kawa płynąć będzie strumieniami. Do otworzenia sieci poza stacjami paliw przymierzają się u nas BP i PKN Orlen. Atutem ma być cena - za espresso podobno nie więcej niż 4 zł. Mam nadzieję, że nie za cenę przyjemności smakowych.

Apeluję, żeby koncerny paliwowe, zważywszy na swoją specyfikę, pomyślały przede wszystkim o podróżujących i - dokładnie tak jak obiecują, czyli poza stacjami - rozsiały swoje kawiarnie przy drogach, w tym przy nielicznych, ale przecież budujących się na potęgę, polskich autostradach. Ostatnio zawiódł mnie odcinek autostrady od Poznania w stronę Warszawy. Nie dość, że choć nowy, to co chwila w remontach, to wielce ubożuchny gastronomicznie.

Zamiast rywalizować w wielkich miastach z Coffeeheaven czy z czającym się u progu Starbucksem, może lepiej, aby Wild Bean Cafe BP i Stop Cafe PKN Orlen zajęły pozycje w nieco innym obszarze.



dodajdo.com

Jedna odpowiedź do “Wypatrując kawiarni przy autostradach”

  1. Polecam tez autostradę A4 na odcinku Katowice-Wrocław - na całej długości nie ma nie tylko żadnego lokalu gastronomicznego (bo nie liczę dwóch budek ze leciwymi hamburgerami i zawiesistą kawą), ale też ani jednej stacji benzynowej. Słownie: zero.

Dyskusja - Zostaw komentarz