Eee… dziennik?
Cieszę się, że chlubny proces edukacji mam już za sobą. Ciężkie czasy nastały dla uczniów. Mianowicie polskie szkoły wprowadzają e-dziennik. Oznacza to, że rodzice będą mieli pełną kontrolę nad ocenami i uwagami swoich pociech. Nadszedł kres “ściemniania”, że wszystko jest w porządku, do czasu wywiadówki, gdy często okazywało się, iż jednak nie jest.
Postęp cywilizacyjny nie zawsze wychodzi człowiekowi naprzeciw, jak widać. Założę się, że niejeden uczeń przeklina dziś wynalezienie internetu, bez którego jeszcze niedawno nie wyobrażał sobie życia.
Rodzice na pewno się cieszą - przynajmniej będą coś wiedzieć na temat postępów naukowych swoich dzieci, bo dotychczas różnie to bywało. Wiem, przecież też kiedyś chodziłam do szkoły.

Dyskusja - Zostaw komentarz