TVN promuje portugalską Maderę

“Dziennik” donosi, że TVN-owski serial “Teraz albo nigdy” wypromował modę na portugalską Maderę. Po emisji pierwszej serii filmu polscy turyści masowo ruszyli w ten urokliwy zakątek.

O tym, że seriale są doskonałym nośnikiem reklam i pożywką dla żywych kultur marketingowych bakterii, wiadomo od dawna. Konsumenci chcą jeździć samochodem Magdy M. albo doktora Burskiego lub motorem Piotra Korzeckiego. Są i tacy - nawet spoza grupy docelowej 16-49, duże miasta - którzy i dziś, po latach, chętnie przejadą się jak bohaterowie “Czterech pancernych i psa” - czołgiem Rudy 102.
Tymczasem latem 2008 roku wszelkimi wehikułami znanymi z seriali i nie tylko przez lądy i morza Polacy masowo ruszyli na Maderę. Znów TVN okazał się kanałem misyjnym - i dla Polski (zachęca rodaków do aktywności), i dla Portugalii (wspiera turystykę tego kraju). Zapewne niebawem Edward Miszczak, dyr. programowy TVN, odbierze wysokie odznaczenie portugalskie, a główni bohaterowie serialu staną się gwiazdami portugalskich kampanii reklamowych. Może nawet z Madery nadane zostanie specjalne wydanie “Faktów” z Kamilem Durczokiem i Justyną Pochanke nad urwiskiem? Kto wie.

Serialowo-marketingowy eksperyment TVN znów pokazał, że i tu TVP zaniedbuje swoją misję. Popularne seriale nadawcy publicznego rozgrywają się przeważnie “gdzieś na odległej galaktyce” - w nieistniejących miejscowościach, jak choćby Grabina, Złotopolice czy Wilkowyje. A przecież Waldek Złotopolski mógłby mieszkać pod Rio de Janeiro i ćwiczyć capoeirę, a nie gnać konno ze skwaszoną miną przez mazowieckie łąki. Lucy i Kusy mogą mieć hotel na Krecie i gaj oliwny, a nie dworek i pijaczków pod oknem. A Kinga i Piotrek Zduńscy na weekendy jeździć mogą do Pamumukale w Turcji, a nie w kółko spotykać się ze smętnymi znajomymi i drętwą rodzinką.

Swoją drogą gdyby się tak producenci seriali i nadawcy TV dobrze rozejrzeli, to dostrzegą sporo polskich atrakcji turystycznych godnych wypromowania, gdzie plaże nie są tak piaszczyste jak na Maderze, i wody spokojniejsze, i rybka smaczniejsza.


dodajdo.com

4 odpowiedzi do “TVN promuje portugalską Maderę”

  1. To nie prawda! Kłamstwo! Kinga i Piotrek nie mogliby reklamować Polskich kurortów. To są gwiazdy za dużego przekroju, żeby jakieś Władysławowo czy Hel reklamować.
    Zduńskiego to ja bym najchętniej zobaczył w Las Vegas, Rio albo na Ibizie - w końcu niezły z niego tancerz.
    A Cichopkowa, ze swoim zacięciem i drygiem do mody, to chyba niedługo zostanie gwiazdą Sexu w wielkim mieście albo conajmniej modelką w Paryżewie czy Tokio.
    Dla nich wielki świat stoi otworem a nie jakieś tam spokojne, polskie wody. Niestety przez otwarte okna orły zawsze wylatują. Straciliśmy te dwie gwiazdy, Szkoda, wielka szkoda…

  2. Właśnie!
    tak być nie może, że nasze najlepsze gwiazdy robią błyskawiczną karierę i ulatują nam niczym kamfora z otwartej buteleczki z kamforą.
    Proponuję pikietę pod budynkiem TVP “zatrzymać mroczka”. Czeba przekonać zarzd TVP, żeby zdjął Mroczków z telewizji na troche, żeby ich kariera osłabła i żeby nam ich Bollywood nie podkupił.

    Na mieście chodzą ploty, że za nasych ukochanych Mroczków pewien indyjski cesarz z prowincji koło Bombaju zaoferował dwa osły. Negocjacje są objęte ścisłą tajemnicą, ale gdyby braci sprzedano za dwa osły i koguta - byłby to najdroższy transfer w historii kina.

    Za Cichopkową dawano 4 koguty i gęś ale bank - właściciel hipoteki - powiedział, że to za mało, żeby spłacić dom i Kasia póki co zostaje w kraju.

  3. Tu es Petrus - Ty jesteś jak Skała.
    Ty jesteś Piotrze jak skała w przemyśle muzycznym. Nigdy nie zejdziesz ze sceny. Ani z naszym mpCzy plajerów.
    Moje ulubione Twoje kawałki to:
    -Most Dwojga Serc
    -The right to love
    -Psalm dla Ciebie
    Ale tak na maksa maksa najbardziej lubię “Psałterz Wrześniowy” i “Rubikon”.
    Ten pierwszy kawałek zawsze towarzyszy mi pierwszego dnia szkoły - pomaga mi przetrwać ciężkie lekcje matematyki.
    A Rubikon jak to rubikon, niczym rzeka między Galią przedalpejską a słoneczną Italią - ciągle się zmienia. Ile razy włożę do CD tę moją najulubieńszą z ulubionych płytek to jest ona inna za każdym razem. Tak jak z rzeką, tak jak nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, tak nie można dwa razy tak samo odsłuchać Twojej płyty Rubikon. Raz jej słucham w szkole, raz w autobusie, raz jak odkurzam.
    Piotrze! Tu es petrus! Tu es mikus! Tu es cogito ergo humanum est!

  4. jak sie nazywa hotel na maderze z teraz albo nigdy???

Dyskusja - Zostaw komentarz




Regulamin bloga