Rusin daje “delikatne” sygnały twórcom “Dzień Dobry TVN”
Jak sprytnie wywrzeć nacisk na swojego pracodawcę? Najlepiej porozmawiać z dziennikarzem jakiegoś tabloidu. Taką metodę wybrała Kinga Rusin, która niepewna swojej przyszłości w programie “Dzień Dobry TVN”, niby nie mówiąc nic, ale przypomniała się właścicielom stacji. Według doniesień „Faktu” wszyscy prowadzący program mają już podpisane kontrakty, poza Rusin.
Pracodawcy raczej nie lubią dogadywać się ze swoimi pracownikami za pośrednictwem mediów, a tym bardziej takich dzienników jak “Fakt”. Z drugiej strony Kinga Rusin jest gwiazdą tabloidów. Może chociaż w ten sposób przypomni o swoim istnieniu. Przeglądając kilka ostatnich wydań bulwarówek można zauważyć, że dzień bez Hanny Lis, Tomasza Lisa lub Kingi Rusin to dzień stracony.

Dyskusja - Zostaw komentarz