Leo przygotowany na masowy obstrzał

„Fakt” naśmiewa się z dosłownie nagich działaczy PZPN na patio luksusowego hotelu, którym losy polskiej piłki są obojętne. „Super Express” wyzywa Leo Beenhakkera, by oddał pieniądze Borucowi. „Polska” zachęca Leo i szefa PZPN Listkiewicza do odejścia. „Dziennik” spokojnie na jedynce: „Euro, do widzenia” i nie dopuszcza, by Leo odszedł. „Gazeta” z odcieniem humoru stwierdza w tytule tekstu: „Słabszych, niestety, nie było”, a „Rzeczpospolita” dziś ma swój dominujący temat, czyli teczkę Bolka.

Niepowodzenie naszych na Euro komentowane jest na gorąco, na różnym poziomie. Zależy, czy to tabloid weźmie się za opinię, czy dziennik opiniotwórczy poszuka sensacji.

Życzę sobie, tak samo, jak komentatorzy dzisiejszego „Dziennika”, żeby Leo został. On sam pytany o przyszłość mówi, że już dawno się zadeklarował przedłużając kontrakt do listopada 2009 r. Jest nam potrzebny nie tylko jako trener, ale także w roli lustra. Powiedział „Dziennikowi”, że jest przygotowany na polskie piekiełko, bo wielu jest u nas takich, którzy lubią, gdy innym się nie układa.

Media na siłę próbują się z nim spoufalić. Wołają do niego: Leo! Leo!, bo to takie zachodnie mówić niezależnie od wieku po imieniu do każdego. Leo przyjmuje to ze spokojem, ale dystansu do siebie nie skraca. Ma klasę, która przyda się wielu naszym publicznym bohaterom.



dodajdo.com

3 odpowiedzi do “Leo przygotowany na masowy obstrzał”

  1. co by nie mówić, to też jego porażka. Trzecia już.
    Najpierw Holandia, potem Trynidad i Tobago a teraz Polska. Z żadną reprezentacją nie zagrał więcej niż 4 spotkania na turnieju tej klasy

  2. Fakt. Przegrał. Jednak jak myślę o Janasie, Wójciku, Tomaszewskim i całej reszcie rodzimej elity myśli piłkarskiej, to jednak wolałbym żeby został.

  3. Leo miał dobry PR, bo wreszcie był kimś z zachodu, a zachód zawsze wygrywa. No i mówił po angielsku. Jak w reklamach MaxFactor - zmienią aktorkom akcent na zachodni i się wieśniary na kosmetyki rzucają.
    Podobnie z Leo. Jak krzyczy “run, run” to sie ludziom bardziej podoba, niż jak Janas krzyczał “biegnij k.., biegnij”.
    Patrząc na ostatni mecz, wydaje mi się, że Leo powinien był krzyczeć “run forest, run”

Dyskusja - Zostaw komentarz