Pierwsze skutki olimpijskiego bojkotu

Zbliżająca się olimpiada dostarcza jej sponsorom jak na razie same problemy. Z jednej strony buntują się przeciwnicy polityki chińskiej wobec m.in. Tybetu, z drugiej, protestują Chińczycy, którzy entuzjastycznie wspierają olimpiadę. Jak podała dzisiejsza “Rzeczpospolita” chińska sieć Carrefoura, po fali antyfrancuskich protestów w tym kraju, zanotowała już wyraźny spadek przychodów, szacowany nawet na 10 proc.

Profesor Witold Henisz z Wharton School University w Pensylwanii sugeruje, że sponsorzy powinni ustosunkować się do konfliktów politycznych, ale w taki sposób, aby nie obrazić Chin. Tego rynku żadna firma nie może sobie odpuścić. Na pewno nie odpuszczą tacy giganci jak Coca - Cola czy McDonald’s. Przed marketerami jeszcze tylko kilka trudnych miesięcy. Ten czas pokaże, kto potrafi skutecznie poruszać się w tej trudnej rzeczywistości.



dodajdo.com

Dyskusja - Zostaw komentarz