Wirus Monty Pythona
Spot BZ WBK bije rekordy popularności na YouTube. John Cleese z Monty Pythona podbił na dobre serca Polaków. Brawa dla klienta i brawa dla agencji Men at Work za znalezienie nietuzinkowego celebrity i za fajny scenariusz.
Przy okazji nasuwają się dwie refleksje. Dlaczego YouTube nie znalazł się od razu w mediaplanie? Podobno filmik do sieci wrzucili internauci. Dlaczego jednak od początku nie zdecydowano się na kampanię wirusową? Mogłaby ona przynajmniej poprzedzić lub uzupełnić kampanię w TV, a miałaby być może w niektórych grupach jeszcze lepsze przyjęcie. Po drugie: smutne jest to, że tak niewiele polskich kreacji ma potencjał funkcjonowania na YouTube. Konsumenci po prostu nie lubią polskich reklam. Wcześniej takim wzięciem cieszyły się chyba tylko reklamy Plusa z kabaretem Mumio. Znakomita większość produkcji naszych kreatywnych nigdy nie trafi do internetu, bo z własnej woli nikt ich nie chce oglądać.

agencje po prostu NIE UMIEJĄ korzystać z internetu, wszystko dzieje sie najczesciej przypadkiem…
oczywiscie w mediaplanie tradycyjnym, oficjalnym nie powinno tego byc… ale madra agencja powinna o to zadbac, a przynajmniej nie przyznawac, ze stalo sie to przypadkiem
Reklama-miód. Z tapczanu spadłem (obok żony) jak ją zobaczyliśmy…
Dobiła nas końcówka… “Gutten moren…”
:-)))
Rzadko która agencja ATL, ma kompetencje by przygotować takie filmy, ze specjalnym przeznaczeniem pod internet.
Wirusy, rządzą się własnymi prawami a proste przeklejanie z TV na internet nie zdaje żadnego egzaminu. (poza klikoma nielicznymi wyjątkami)
Mediaplan/kampania - jak najbardziej mozna takie rzeczy można próbować zaplanować i ustalić, począwszy od zakupu praw autorskich, agencji buzz/interaktywnej, agregacji treści do produkcji wersji specjalnie pod net. Tylko trzeba chcieć i mieć troche odwagi/wizji!