Telefon komórkowy za seks

Jeszcze zanim oferta nowego operatora komórkowego Mobilking zagościła na rynku, zrobiło się głośno o nowym graczu. A to za sprawą kampanii reklamowej. Nowy operator przyciąga klientów seksistowską reklamą - wyrokują media. Firma promuje roznegliżowane blondynki, szowinistyczne hasła i porno - dodają inni. Najgłośniej w chórze oburzonych kampanią brzmi głos Magdaleny Środy, autorytetu “triple play”: filozofa, etyka i feministki. - To jest taki poziom, jakby ktoś leżał na sofie i puszczał bąki - tłumaczy metaforycznie pani profesor. Z lekcji języka polskiego pamiętam, że są metafory skuteczne i nie. Ta należy z pewnością do tej drugiej grupy.

Kampanię Mobilkinga przygotowała czeska agencja Kaspen. Powiem szczerze - kampania też mi się nie podoba. Choćby dlatego, że ani krzty w niej polskiego czy czeskiego humoru. Ale jak wiemy, nie nasze odczucia są w kampanii reklamowej najważniejsze. Nie łudźmy się: kampania ma jeden cel - ma być skuteczna, choćby jej twórcy i zleceniodawcy wybierali kontrowersyjne środki. Narażę się profesor Środzie, ale przyznam bez bicia, że wolę patrzeć na roznegliżowane kobiety w kampanii Mobilkinga niż obcięte palce w kampanii Playa.

A swoją drogą - bardziej niż sam spot sieci Mobilking niepokoi mnie strategia sprzedaży. Telefony sieci sprzedawane będą w sieci sklepów… Żabka. Oczami wyobraźni już widzę, jak przedstawiciel grupy docelowej nowej oferty komórkowej (mężczyzna a la nadwiślański macho), który, jak możemy się domyślić, zakupy robi tylko w Żabce, stanie przy ladzie i z kowbojską niechlujnością powie: “Sześć kajzerek, masło roślinne, olej Kujawski, pętko zwyczajnej, płyn do mycia naczyń i czarnego Mobilkinga proszę”.



dodajdo.com

Dyskusja - Zostaw komentarz