Telewizja internetowa to nie fikcja
Jestem wielkim fanem Ligi Mistrzów, ale TVP serwuje nam tylko jeden mecz - w środę. Tymczasem rozgrywki odbywają się także we wtorki, a transmitowane są tylko na platformie N, której nie mam. Ale od czego jest internet? Onet pozwala na obejrzenie transmisji dowolnego meczu lub nawet kupno “biletu” na wszystkie cztery mecze odbywające się danego dnia. Cena za jedno spotkanie nie jest wygórowana - ok. 6 zł, można zapłacić np. SMS-em. Jakość akceptowalna, a odbiór streamingu nie wymaga wcale kosmicznego sprzętu ani łącza. Podobną usługę w podobnej cenie oferuje oficjalny portal UEFA.com. Następnym razem spróbuję.
Na marginesie tylko dodam, że w ów wtorek spędziłem ponad 100 minut przed internetową telewizją i nie zobaczyłem ani jednej reklamy z wyjątkiem tych na boisku. Za to emocje w spotkaniu Real - Roma były spore. Płacę 6 zł i tradycyjne telewizje mogą mnie uznać za widza straconego.

Dyskusja - Zostaw komentarz