Początek końca agencji fotograficznych

Jedna z większych fotoagencji Getty Images jest na sprzedaż. Tylko chętni jakoś nie walą drzwiami i oknami. I nie ma się czemu dziwić. Coraz więcej mediów drukowanych korzysta ze zdjęć nadsyłanych przez swoich czytelników - bo to i taniej, i przy okazji buduje lojalność, a i często taki przypadkowy widz zapewnia “newsowość”, bo ile czasu zajmie profesjonaliście dojazd na miejsce zdarzenia? Ekspansja fotografii cyfrowej i internetu też zrobiły swoje. Wielu fotografów amatorów prezentuje swoje galerie w sieci, uzupełnia je na bieżąco i sprzedaje zdjęcia w bardzo szybki i prosty sposób. Pewnie zaraz usłyszymy krzyk, że to nie to samo co w agencji - pewnie, że nie to samo, ale im więcej opcji, tym lepiej dla klienta.

Wielkie agencje fotograficzne - jak Getty Images czy Corbis - stoją teraz z pewnością przed poważnym dylematem: jaki przemodelować swój biznes, żeby nadal zarabiać? Tylko że klienci - media czy agencje reklamowe - nie będą długo zwlekać z wyborem między niewielkim dwuosobowym studiem, gdzie zdjęcie kosztuje, powiedzmy, 5 euro, a wielusetmilionowymi zasobami stockowymi, gdzie zdjęcie kosztuje 50 euro - kupią LEPSZE i tańsze zdjęcie.



dodajdo.com

Jedna odpowiedź do “Początek końca agencji fotograficznych”

  1. ja na przykład często korzystam z http://www.sxc.hu/index.phtml
    zazwyczaj znajduje to, czego mi potrzeba

Dyskusja - Zostaw komentarz