Niemcy bojkotują Nokię. Słusznie?
Niemieccy notable wściekli się na Nokię, która ze względów ekonomicznych postanowiła przenieść swoją fabrykę z Zagłębia Ruhry do Rumunii. Pensje mają tam być prawie 10 razy niższe niż w Niemczech. Przerażeni bezrobociem związkowcy demonstrują, depczą telefony fińskiego producenta, a politycy już zaczęli sprawdzać, czy mogą masowo - na znak protestu - zrezygnować z nokii na rzecz aparatów innego producenta. Oczywiście właściwe władze już zaczęły się przyglądać subwencjom, z jakich 5 lat temu skorzystała Nokia, zakładając wielką fabrykę w landzie o wielkim bezrobociu. Zresztą podobne kłopoty miał tajwański BenQ, który również zamknął swoje interesy w Niemczech.
Przy okazji warto się zastanowić, co będzie u nas za kilka-kilkanaście lat, kiedy zarobkami i wydatkami dobijemy do zachodniej Europy, i nasi od paru lat hołubieni zagraniczni inwestorzy zaczną szukać najpierw oszczędności, a zaraz potem tańszych miejsc pracy w innych krajach. I w specjalnych strefach ekonomicznych znowu zacznie hulać tylko wiatr. Co wtedy zrobią nasze władze? I czy my jako konsumenci zmienimy wówczas swoje nastawienie do danych marek?

Dyskusja - Zostaw komentarz