Nocny marek płaci drożej

Oj, ostatnio banki w naszym kraju nie mają łatwego życia. Musi się tłumaczyć BPH za wirusowe spoty, cierpią też Multibank i mBank , bo awaria systemu Visy mocno uszczupliła konta niektórych klientów. A teraz niezastąpiona Gazeta.pl donosi, jak to sprytny Citibank Handlowy winduje nocą kurs dolara z 2,4 na 4 zł, a euro - z 3,5 na 4,1 zł. Tym samym nieźle zarabia na nocnych markach robiących zakupy np. na Amazonie. Jeden z klientów Citi dowiedział się na infolinii banku, że to po prostu nocny kurs walut. Oczywiście rzecznik Citi tłumaczy całą sytuację problemami technicznymi związanymi z wdrażaniem nowej platformy internetowej (skąd my znamy takie okrągłe zdanka ;D).

Najwyraźniej nadal na naszym rynku częste są praktyki typu “zrobimy w trąbkę klienta, może się nie zorientuje, a przynajmniej na tym zarobimy”. Tylko w obliczu spadających w skali globalnej zysków Citibanku doradzałabym raczej postawić na lojalność i zatrzymanie klientów, a nie na ich migrację do konkurencji.



dodajdo.com

Dyskusja - Zostaw komentarz